
Dopadało Mnie...
Nie wiem czy to zasługa tego co ostatnio dzieje się w moim życiu, ale w jednej chwili, ktoś raptownie zgasił we mnie całą ekscytację, którą czerpałam z myśli o nadchodzących świętach.
Wchodzę do tej pseudo galerii handlowej w mojej mieścinie i już na wejściu potykam się o jedną z wystawowych choinek, kawałek dalej wpadam na faceta przebranego za Mikołaja, a chwilę później jakaś miła hostessa częstuje mnie pachnącym, lekko starawym pierniczkiem- dodajmy, że czyni to z rozkazu odgórnie wydanego przez jej szefa. Niby wszystko wygląda uroczo jednak do mnie to nie przemawia.
W dodatku te wszystkie hipermarkety oblężone zamotanymi ludzikami, którzy poszukują tak naprawdę niczego. Udali się na świąteczne zakupy tylko dlatego aby pod żadnym pozorem nie odstawać od reszty sąsiadów- od razu przypomina mi się sławetna sentencja z filmu ,,Kogel - Mogel,,
''Zastaw się, a postaw się''
To nasza narodowa tradycja, uskuteczniajmy przepych mimo, że zwyczajnie nas na to nie stać.
Żyjmy ponad standard. Zabawne.
Czuję, że społeczeństwo w tym czasie wpada w stan całkowitego ogłupienia.
Widzę jak monumentalne markety, porozsiewane po całym mieście wysysają z nas świąteczną tradycję i idący za nią klimat.
Czy my tak właściwie wiemy co świętujemy? Może warto się nad tym zastanowić.
No chyba,że już całkowicie oddajemy się na pożarcie złowieszczej komercji.
Pokój. M.M.
"Czuję, że społeczeństwo w tym czasie wpada w stan całkowitego ogłupienia." - dokładnie
OdpowiedzUsuń