31 października 2010

Runaway.


Od zawsze wiedziałam, że West to kozak, ale on po raz kolejny pokazał, że można wznieść się jeszcze wyżej, na sam szczyt.
Wiedziałam również, że płyta ,,My Beautiful Dark Twisted Fantasy'' wzmocniona będzie monumentalną promocją.
Artysta przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Krótkometrażowy film pod wdzięcznym tytułem ,,Runaway,, zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Przede wszystkim pomysł plus montaż produkcji.
Cała historia opowiadana przez Westa mnie osobiście poruszyła, a o to zapewne artyście chodziło.
Runaway nie może pozostać produktem nie zauważonym, a już tym bardziej zapomnianym.
Obraz ogląda się bardzo dobrze, przyjemnie. Cieszy oko.
Artysta udowadnia, że komercha nie musi być tandetna.

Moje ulubione sceny to zdecydowanie motyw wieczerzy.
Przejęcie przez Westa pianina i wkroczenie baletnic w czarnych, tiulowych spódniczkach.
Przepiękne solo jednej z nich.
A przede wszystkim kobieta ptak, która nie dość, że piękna to jeszcze tak bardzo wiarygodna.

Jeżeli chodzi o muzykę to jak na moje ucho szykuję się dobry krążek.
Premiera 22 listopada 2010


1 komentarz:

  1. według mnie najlepszy album KW to 'graduation' :) pochłonęłam go natychmiast, jak tylko usłyszałam Love Lockdown :)

    OdpowiedzUsuń